Butterfly i prośba do czytelników

To kulinarna podróż przez smaki świata, w poszukiwaniu smaku doskonałego. Każdego dnia będę coś gotować dla siebie i dla Was. Może wspólnie odnajdziemy harmonię zmysłów. Zupy,sery,mięsa,wędliny,owoce,morza,sałatki,chleb,makarony,pizza,desery. Mniam! Afrodyta powstała z morskiej piany... Butterfly z mojej wanny pełnej jabłek. Leć, leć motylku do ludzi. Przynieś im radość i uśmiech. Wrzuć im do garnka garstkę szczęścia i natkę spokoju. Leć, leć mój malutki.
Wszelkie prawa autorskie są zastrzeżone dla autora bloga. Opublikowane fragmenty powieści pod roboczym tytułem "Gniew Aniołow" są również własnością autora bloga i zostały przez niego napisane, według dat publikacji. Za uszanowanie zasad tej strony dziekuję :)

autor: Izabela Sikorska

wtorek, 15 grudnia 2009

4 komentarze:

  1. Już byli tacy, co ukradli Księżyc... ale żeby zjeść Słońce?! Przesada! I co teraz będzie?????

    OdpowiedzUsuń
  2. No widać przecież za oknami? Słońca brak od kilku dni. Dobra, dobra, spóbuję je jakoś odkrztusić, by wróciło. Hali Mali... Może się uda. SŁOŃCE WRÓĆ DO NAS!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ulala... Madame...wygląda na to, że przespałaś jeden dzień;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym go przespać, niestety z braku czasu to tylko retrospekcja, ponieważ czas bieżący zdematerializował się niestety. :-)

    OdpowiedzUsuń