Dajmy dzieciom pogotować! Przedszkolak zdradza swój przepis na pizzę.
Wciągając dzieci do kuchni, gotując z nimi, uczymy ich szacunku do jedzenia i kultury wspólnego przygotowywania i spożywania posiłków. A ile przy tym frajdy i zabawy dla samych dzieci. Piotruś ze zdjęcia, dał popis własnych wariacji na temat składników umieszczonych na pizzy.Posmarował ciasto kremem z pomidorów, dodał szlotkę, pieczarki, mozarellę, szynkę a na koniec posypał oregano.Taka "dzieciowa" pizza. Była pyszna. Gratulujemy Panie Piotrusiu! CIATO NA PIZZĘ:
400 g białej mąki chlebowej
100g drobnej maki z semoliny
1 saszetka suchych drożdży ( 7g)
1 łyżeczka soli morskiej
1 łyżeczka cukru pudru
ok. 300 ml letniej wody
Do szklanki wlewamy 100 ml wody, dodajemy cukier i drożdże. Miezamy i odstawiamy na 7 minut. Na stolnicę wysypujemy mąkę i sól, robimy zagłębienie, dodajemy drożdże ze szklanki. Okręznymi ruchami zagarniamy mąkę i mieszamy składniki. Zagniatamy ciasto ok. 10 minut, często rozciągając je aż bedzie gładkie i sprężyste. Odstawiamy na 15 minut w temp. pokojowej. potem dzielimy na 3 części, każdą wałkujemy na cienki placek. Znowu zostawiamy na ok. 20 minut. Teraz możemy wrzucać na ciasto ulubione składniki i do piekarnika na 250 stopni. Kiedy pizza bedzie rumiana - gotowe. ZAPROŚCIE SWOJE DZIECI DO KUCHNI I DO ZABAWY :)))
Butterfly i prośba do czytelników
To kulinarna podróż przez smaki świata, w poszukiwaniu smaku doskonałego. Każdego dnia będę coś gotować dla siebie i dla Was. Może wspólnie odnajdziemy harmonię zmysłów. Zupy,sery,mięsa,wędliny,owoce,morza,sałatki,chleb,makarony,pizza,desery. Mniam! Afrodyta powstała z morskiej piany... Butterfly z mojej wanny pełnej jabłek. Leć, leć motylku do ludzi. Przynieś im radość i uśmiech. Wrzuć im do garnka garstkę szczęścia i natkę spokoju. Leć, leć mój malutki.
Wszelkie prawa autorskie są zastrzeżone dla autora bloga. Opublikowane fragmenty powieści pod roboczym tytułem "Gniew Aniołow" są również własnością autora bloga i zostały przez niego napisane, według dat publikacji. Za uszanowanie zasad tej strony dziekuję :)
autor: Izabela Sikorska
autor: Izabela Sikorska
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
Grillowany oscypek w sosie jeżynowym
Etykiety:
antipasti,
dania z grilla,
przystawki,
sery
Ostatnio zrobiliśmy prostą i smaczną przekąskę z serkiem oscypek i jeżynami. Serek wystarczy grillować, lub usmażyć na patelni grillowej. To tego prosty a efektowny w smaku sos:
SOS JEŻYNOWY - porcja na kilka oscypków
- 1 szklanka umytych jeżyn
- 100 ml białego wina ( wytrawne, lub półwytrawne)
- 2, 3 płaskie łyżki cukru brązowego
- sól i pieprz do smaku
- łyżka masła
Do garnka wsypujemy jeżyny, zalewamy winem i gotujemy na dużym ogniu. Dodajemy cukier i szczyptę soli (ok. pół łyżeczki od herbaty). Kiedy płyn odparuje a owoce zaczną się rozpadać ( ok. 15 minut) sos jest gotowy. Przecieramy go przez sito, żeby pozbyć się drobnych pestek. Dodajemy masło i mieszamy. Sos polewamy po talerzu ( np w falę, lub spiralnie, kładziemy na nim grillowanego oscypka. Listki mięty do ozdoby. Smacznego!
ZAPRASZAM DO SMAKU DOSKONAŁEGO NA FACEBOOK:
Mam tam dla Was nowe przepisy swoje i Szefa Kuchni Grzegorza Cieleckiego !!! Jest mniamuśnie :)
SOS JEŻYNOWY - porcja na kilka oscypków
- 1 szklanka umytych jeżyn
- 100 ml białego wina ( wytrawne, lub półwytrawne)
- 2, 3 płaskie łyżki cukru brązowego
- sól i pieprz do smaku
- łyżka masła
Do garnka wsypujemy jeżyny, zalewamy winem i gotujemy na dużym ogniu. Dodajemy cukier i szczyptę soli (ok. pół łyżeczki od herbaty). Kiedy płyn odparuje a owoce zaczną się rozpadać ( ok. 15 minut) sos jest gotowy. Przecieramy go przez sito, żeby pozbyć się drobnych pestek. Dodajemy masło i mieszamy. Sos polewamy po talerzu ( np w falę, lub spiralnie, kładziemy na nim grillowanego oscypka. Listki mięty do ozdoby. Smacznego!
ZAPRASZAM DO SMAKU DOSKONAŁEGO NA FACEBOOK:
Mam tam dla Was nowe przepisy swoje i Szefa Kuchni Grzegorza Cieleckiego !!! Jest mniamuśnie :)
sobota, 10 sierpnia 2013
Smak doskonały idzie do ludzi :)
Smak Doskonały to miejsce, które tworzą ludzie zakochani w sztuce kulinarnej, ludzie, dla których gotowanie to nie tylko zawód, ale pasja. Sposób okazywania piękna, wyrażania uczuć i przyjaźni wobec drugiego człowieka. Każdy lajk od czytelnika, jest jak dobre słowo i cegiełka, która tworzy fundament przyszłego portalu. A w nim ma powstać miasto- państwo, w którym wszyscy się spotkamy. Wybitni szefowie kuchni i ludzie tacy jak ja, kochający tę sztukę, choć ja władam piórem a współtworzący Szef Kuchni Grzegorz Cielecki kuchnią. Ten mariaż dziennikarki i utalentowanego Szefa Kuchni, ma być twórcą miejsca, które będzie azylem, dla każdego, kto kocha gotować i tak wyrażać siebie. Wszystkim, którzy nas polubili dziękujemy ze szczerego serca. W portalu, który wkrótce powstanie, pierwsze 1000 nazwisk, będzie na tablicy twórców fundamentu tego miejsca. Wirtualnej kuchni z miłości do ludzi. :)))
TO JEST TO SPEŁNIENIE MARZEŃ. KLIKNIJCIE NAS. LINK PODAJE NA DOLE. I DZIĘKI ZA CEGIEŁKĘ !!!
https://www.facebook.com/smakdoskonaly
Buziaki i .... do zobaczenia ;)
TO JEST TO SPEŁNIENIE MARZEŃ. KLIKNIJCIE NAS. LINK PODAJE NA DOLE. I DZIĘKI ZA CEGIEŁKĘ !!!
https://www.facebook.com/smakdoskonaly
Buziaki i .... do zobaczenia ;)
wtorek, 6 sierpnia 2013
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Szynka peklowana służy ludziom ;)
Jak wiele radości sprawił mi dzisiaj komentarz Panti:
Nowy komentarz do posta "Szynka peklowana" dodany przez panti :
cyt.
Zrobiłam :) wyszła idealna - dziekuję, a efekty mozna zobaczyć tutaj :) http://waniliowysmoczek.blogspot.com/2013/06/domowa-szynka-peklowana.html
Chce mi się gotować i cieszę się, że przepis znajduje tak wielu chętnych, do jego wypróbowania. Miłego dnia!
Nowy komentarz do posta "Szynka peklowana" dodany przez panti :
cyt.
Zrobiłam :) wyszła idealna - dziekuję, a efekty mozna zobaczyć tutaj :) http://waniliowysmoczek.blogspot.com/2013/06/domowa-szynka-peklowana.html
Chce mi się gotować i cieszę się, że przepis znajduje tak wielu chętnych, do jego wypróbowania. Miłego dnia!
piątek, 31 maja 2013
Chłodnik litewski
Etykiety:
chłodnik,
kuchnia polska,
kuchnia wegetariańska,
zupy

zdjęcie pochodzi z: www.greenplanet.pl
Ta wspaniała zupa, a właściwie sałatka z nowalijek, to smak mojego dzieciństwa. Gotowała ją prababcia, babcia, moja mama i teraz ja. A dziś również moja córka. Zawsze w ten sam sposób od ponad stu lat a może i więcej gotujemy wielki gar chłodnika litewskiego. I wszystkie dzieci w naszej rodzinie kochały, kochają i będą kochać tę zupę, bo jest świeża, smakuje soczystą wiosną i ma piękny fioletowy kolor.
POTRZEBUJEMY:
- 2 pęczków boćwiny z burakami
- 1 pęczka koperku
- 1 pęczka natki pietruszki
- 1 pęczka rzodkiewki ( możecie użyć też liści, są jadalne i bardzo smaczne!)
- 1 pęczka szczypioru odmiana dymka ( to ten gruby, z małą, podłużną cebulą na końcu )
- 6 ogórków gruntowych ze skórą ( średniej wielkości)
- 1 kg pomidorów ( twardych i dojrzałych)
- 1,5 litra kefiru
- 0,5 litra śmietany, lub jogurtu, jeśli ktoś unika śmietany ;))
- jaja od kur z wolnego wybiegu, lub ekologiczne ( kod 1, lub 0 )
- sól i pieprz do smaku
Wszystkie warzywa dokładnie myjemy, DOKŁADNIE, bo chrupiąca w zębach ziemia, to katastrofa. Boćwinę siekamy drobno, buraczki z boćwiny obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. W 4 litrowym garnku zagotowujemy 2,5 litra wody, dodajemy 1 i pół łyżki soli morskiej.Na wrzącą wodę wrzucamy liście i korzeń młodych buraków. Gotujemy około 15-18 minut, aż zmiękną. W tym czasie ścieramy, również na grubych oczkach tarki ogórka, rzodkiewki. Jeżeli jej liście są świeże, możecie je posiekać i dodać do zupy. Mają wspaniały, lekko ostry posmak, jak kiełki rzodkiewki. Potem kolejno siekamy, pietruszkę, koperek, szczypiorek. Pomidory zalewamy w szklanym naczyniu gorącą wodą na kilka minut, Odlewamy wodę i przekładamy na kilka minut do lodowatej. To pozwoli nam z łatwością obrać pomidora ze skórki. Siekamy je, a gniazda nasienne odkładamy do miseczki. Wszystkie składniki przekładamy do garnka z wywarem z boćwiny ( MUSI BYĆ WYSTUDZONY, ZIMNY). Gniazda nasienne miksujemy malakserem ( to technologiczna zmiana, wprowadzona, przeze mnie, znak czasu ;)), Dodajemy zmiksowane nasiona pomidorów, kefir, śmietanę, wszystko mieszamy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Ostawiamy na kilka godzin a najlepiej na noc do lodówki.
Zupę podajemy w pucharach, wprost z lodówki, przyozdabiamy pomidorkiem koktajlowym, natką pietruszki i koperku. Na wierzchu kładziemy jajo ugotowane na średnio miękko ( 5,5 MINUTY OD MOMENTU WŁOŻENIA NA WRZĄTEK - CZAS NIE DOTYCZY JAJ ZIELONONÓŻEK KUROPATWIANYCH I PRZEPIÓRCZYCH).
GOTOWE!! BRZMI DŁUGO, ALE ROBI SIĘ SZYBKO A SMAKUJE.... O MATKO, GENIALNIE. MOŻECIE PODAĆ DO TEGO GRZANKI, ALE OBOK, NIE DO CHŁODNIKA. BON APPETIT ;))
czwartek, 30 maja 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)
