Jak wiele radości sprawił mi dzisiaj komentarz Panti:
Nowy komentarz do posta "Szynka peklowana" dodany przez panti :
cyt.
Zrobiłam :) wyszła idealna - dziekuję, a efekty mozna zobaczyć tutaj :) http://waniliowysmoczek.blogspot.com/2013/06/domowa-szynka-peklowana.html
Chce mi się gotować i cieszę się, że przepis znajduje tak wielu chętnych, do jego wypróbowania. Miłego dnia!
Butterfly i prośba do czytelników
To kulinarna podróż przez smaki świata, w poszukiwaniu smaku doskonałego. Każdego dnia będę coś gotować dla siebie i dla Was. Może wspólnie odnajdziemy harmonię zmysłów. Zupy,sery,mięsa,wędliny,owoce,morza,sałatki,chleb,makarony,pizza,desery. Mniam! Afrodyta powstała z morskiej piany... Butterfly z mojej wanny pełnej jabłek. Leć, leć motylku do ludzi. Przynieś im radość i uśmiech. Wrzuć im do garnka garstkę szczęścia i natkę spokoju. Leć, leć mój malutki.
Wszelkie prawa autorskie są zastrzeżone dla autora bloga. Opublikowane fragmenty powieści pod roboczym tytułem "Gniew Aniołow" są również własnością autora bloga i zostały przez niego napisane, według dat publikacji. Za uszanowanie zasad tej strony dziekuję :)
autor: Izabela Sikorska
autor: Izabela Sikorska
poniedziałek, 3 czerwca 2013
piątek, 31 maja 2013
Chłodnik litewski
Etykiety:
chłodnik,
kuchnia polska,
kuchnia wegetariańska,
zupy

zdjęcie pochodzi z: www.greenplanet.pl
Ta wspaniała zupa, a właściwie sałatka z nowalijek, to smak mojego dzieciństwa. Gotowała ją prababcia, babcia, moja mama i teraz ja. A dziś również moja córka. Zawsze w ten sam sposób od ponad stu lat a może i więcej gotujemy wielki gar chłodnika litewskiego. I wszystkie dzieci w naszej rodzinie kochały, kochają i będą kochać tę zupę, bo jest świeża, smakuje soczystą wiosną i ma piękny fioletowy kolor.
POTRZEBUJEMY:
- 2 pęczków boćwiny z burakami
- 1 pęczka koperku
- 1 pęczka natki pietruszki
- 1 pęczka rzodkiewki ( możecie użyć też liści, są jadalne i bardzo smaczne!)
- 1 pęczka szczypioru odmiana dymka ( to ten gruby, z małą, podłużną cebulą na końcu )
- 6 ogórków gruntowych ze skórą ( średniej wielkości)
- 1 kg pomidorów ( twardych i dojrzałych)
- 1,5 litra kefiru
- 0,5 litra śmietany, lub jogurtu, jeśli ktoś unika śmietany ;))
- jaja od kur z wolnego wybiegu, lub ekologiczne ( kod 1, lub 0 )
- sól i pieprz do smaku
Wszystkie warzywa dokładnie myjemy, DOKŁADNIE, bo chrupiąca w zębach ziemia, to katastrofa. Boćwinę siekamy drobno, buraczki z boćwiny obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. W 4 litrowym garnku zagotowujemy 2,5 litra wody, dodajemy 1 i pół łyżki soli morskiej.Na wrzącą wodę wrzucamy liście i korzeń młodych buraków. Gotujemy około 15-18 minut, aż zmiękną. W tym czasie ścieramy, również na grubych oczkach tarki ogórka, rzodkiewki. Jeżeli jej liście są świeże, możecie je posiekać i dodać do zupy. Mają wspaniały, lekko ostry posmak, jak kiełki rzodkiewki. Potem kolejno siekamy, pietruszkę, koperek, szczypiorek. Pomidory zalewamy w szklanym naczyniu gorącą wodą na kilka minut, Odlewamy wodę i przekładamy na kilka minut do lodowatej. To pozwoli nam z łatwością obrać pomidora ze skórki. Siekamy je, a gniazda nasienne odkładamy do miseczki. Wszystkie składniki przekładamy do garnka z wywarem z boćwiny ( MUSI BYĆ WYSTUDZONY, ZIMNY). Gniazda nasienne miksujemy malakserem ( to technologiczna zmiana, wprowadzona, przeze mnie, znak czasu ;)), Dodajemy zmiksowane nasiona pomidorów, kefir, śmietanę, wszystko mieszamy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Ostawiamy na kilka godzin a najlepiej na noc do lodówki.
Zupę podajemy w pucharach, wprost z lodówki, przyozdabiamy pomidorkiem koktajlowym, natką pietruszki i koperku. Na wierzchu kładziemy jajo ugotowane na średnio miękko ( 5,5 MINUTY OD MOMENTU WŁOŻENIA NA WRZĄTEK - CZAS NIE DOTYCZY JAJ ZIELONONÓŻEK KUROPATWIANYCH I PRZEPIÓRCZYCH).
GOTOWE!! BRZMI DŁUGO, ALE ROBI SIĘ SZYBKO A SMAKUJE.... O MATKO, GENIALNIE. MOŻECIE PODAĆ DO TEGO GRZANKI, ALE OBOK, NIE DO CHŁODNIKA. BON APPETIT ;))
czwartek, 30 maja 2013
czwartek, 23 maja 2013
Spełnienie kulinarnych marzeń
Oto stoję przed wysoką bramą, i zastanawiam się, czy nacisnąć jej klamkę. PO tym jak przez firmę (inną niż kulinarną), miotam się z decyzja realizacji marzeń i oczywiście co za tym idzie ryzyka... Rozważam, by otworzyć wreszcie to, o czym marzę. I zacząć dla Was gotować :)) Odwagi Kobieto.
czwartek, 16 sierpnia 2012
Ketchup domowy. Do steków i nie tylko!
Etykiety:
dania z grilla,
kuchnia włoska,
sosy
Zamykam oczy i wciąż widzę Toskanię. Jakoś po powrocie nie mogę do siebie dojść. Myślami wciąż jestem tam a powinnam się skupić na pracy i jakoś mi nie idzie. Pierwsze klika dni mieszkaliśmy w Marina di Pisa, przy morskiej promenadzie w Pizie. Wynajęliśmy klimatyczne mieszkanie w 200-letniej kamienicy z widokiem na morze.
A najwspanialsza w tym mieszkaniu poza pieknym widokiem na morze, była kuchnia.
Powracając do ketchupu. Zrobiłam go i podałam wraz ze stekami z grilla, z poprzedniego posta. ale oczywiście taki sos pomidorowy nadaje się do wszystkiego, również do serów.
POTRZEBUJEMY:
-1 KG pomidorów koktajlowych ( najlepiej truskawkowe, muszą być słodkie)
-2, 3 łyżek od zupy octu białego, winnego
-1 łyżka cukru brązowego
-sół morska,
-1, 2 łyżki oliwy z oliwek
-świeża bazylia
- opcjonalnie parmezan
Umyte pomidory, przekrojone na pół wrzucamy do garnka i solimy. Przykrywamy i gotujemy aż zaczna sie rozpadać. Dodajemy ocet winny,cukier. Sprawdzamy, czy smak jest zrownowazony ( muszą być delikatnie i słodkie i kwaśne). Liście bazyli ( 3 łyzki) rwiemy na drobne kawałki i dodajemy do sosu. Mieszamy i siągamy z gazu. Kiedy sos trochę przestygnie, przeciarmy go przez sito, dodajemy łyżkę oliwy, mieszamy. Jeśli trzeba solimy i pieprzymy do smaku. Można dodać tarty parmezan. Wtedy sos bedzie bardziej wyrazisty. Ketchup bez sera, po przełożeniu do słoika, może stać w lodowce do 14 dni. Ten z parmezanem do tygodnia.Mozna go uzywać do mięs, grillowanych warzyw,hamburgerów. SMACZNEGO.
A najwspanialsza w tym mieszkaniu poza pieknym widokiem na morze, była kuchnia.
Powracając do ketchupu. Zrobiłam go i podałam wraz ze stekami z grilla, z poprzedniego posta. ale oczywiście taki sos pomidorowy nadaje się do wszystkiego, również do serów.
POTRZEBUJEMY:
-1 KG pomidorów koktajlowych ( najlepiej truskawkowe, muszą być słodkie)
-2, 3 łyżek od zupy octu białego, winnego
-1 łyżka cukru brązowego
-sół morska,
-1, 2 łyżki oliwy z oliwek
-świeża bazylia
- opcjonalnie parmezan
Umyte pomidory, przekrojone na pół wrzucamy do garnka i solimy. Przykrywamy i gotujemy aż zaczna sie rozpadać. Dodajemy ocet winny,cukier. Sprawdzamy, czy smak jest zrownowazony ( muszą być delikatnie i słodkie i kwaśne). Liście bazyli ( 3 łyzki) rwiemy na drobne kawałki i dodajemy do sosu. Mieszamy i siągamy z gazu. Kiedy sos trochę przestygnie, przeciarmy go przez sito, dodajemy łyżkę oliwy, mieszamy. Jeśli trzeba solimy i pieprzymy do smaku. Można dodać tarty parmezan. Wtedy sos bedzie bardziej wyrazisty. Ketchup bez sera, po przełożeniu do słoika, może stać w lodowce do 14 dni. Ten z parmezanem do tygodnia.Mozna go uzywać do mięs, grillowanych warzyw,hamburgerów. SMACZNEGO.
środa, 15 sierpnia 2012
Stek z grilla w rozmarynie.
Etykiety:
dania z grilla,
kuchnia wloska
Stek na grilla przygotowujemu 2, 3 godziny wcześniej. Mięso może być wołowe, lub wieprzowe z kością. Kotlety z kością myjemy i suszymy ręcznikiem papierowym. NIE TŁUCZEMY TŁUCZKIEM!!!
MARYNATA:
1. Oliwa z oliwek.
2. Ocet balsamiczny, ciemny.
3. Kilka gałązek świeżego rozmarynu.
4. Sól morska, gruboziarnista.
5. Wino czerwone, wytrawne do podlania.
zdjęcie ze SIENY, TOSKANIA
Posypujemy solą mięso i reką wciskamy ziarna soli, tak, zeby wbiły się w mięso. Skrapiamy oliwą i ocetem balsamicznym ( octu nie za dużo), układamy mieso w misce, przekładając gałązkami rozmarynu ( duzo).
Po dwóch godzinach wkładamy na grilla, najlepiej opalanego drewnem drzew owocowych. Podczas grillowania podlewamy mieso czerwonym, wytrawnym winem. Soczysty stek grillujemy po 5 minut na stronę. Gotowe.
SMACZNEGO !!!!
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Stek z grilla po włosku. I Unia Europejska.
Etykiety:
dania z grilla,
kuchnia wloska.
Tak sobie siedzę w swojej bibliotece, myślę i zaczynam pisać. Myslę o Europie, o pięknej idei zjednoczonej Europy i tego, to teraz przeżywamy. Prawdziwej próby solidarności. Nie podoba mi się krytyka Grecji, czy Włoch. Mówiąc ogólnikami o rzeszy obywateli tych państw, że mniej pracują, czy są leniwi, jest po prostu krzywdzące. To system państwowości był zły.Rozdawniczy i łapówkarski. W zeszłym roku byłam w Grecji na Krecie, widziałam, jak ludzie tyrają od świtu do nocy w pocie czoła, za grosze. Teraz po raz kolejny byłam w Italii, w której szczerze.... Zakochałam się od pierwszego wejrzenia, 4 lata temu. O ile w Grecji widziałam często biedę, we Włoszech jest niedostrzegalna, w Toskanii przynajmniej. Widziałam natomiast rolników, którzy pomimo upałów i braku opadów w lecie, zbierają obfite plony.Smak pomidorów we Włoszech, wina, czy mięsa, jest jak ekstaza w miłosnym uniesieniu. Ale wszystko ma swoją cenę. Pola są sztucznie nawadniane rano i wieczorem, a słońce doprawia wszystko boskim smakiem, słodyczą i wyszukaną głębią. Woda jest droga a zywność mam cenę taką jak w Polsce. Toskania płynie winem, oliwą, morzem i górami. I ciężką pracą, jak w innym częściach Europy. Wczoraj oglądałam zakończenie Igrzysk Olimpijskich. Zachwycające widowisko. I piekny gest Brytyjczyków. Wciągnięcie na koniec flagi Grecji i przypomnienie, hołd, komu zawdzięczamy tak piękna walkę i turnieje. Chwała Ci za to Wielka Brytanio. Znów pokazałaś, na czym polega madrośc i demokracja w tym królewskim państwie. Te Igrzyska to był apel, przypomnienie kultury i tradycji, wołanie, aby ją ocalić, aby mit o wolnej Europie, zjednoczonej i trwajacej w przymierzu pokoju przetrwał. To jest tak miłe, być we włoskim domu i pójśc na kolację z Duńczykami, Niemcami, Holendrami, Włochami, Szwajcarami... Pic wino, cieszyc się, nie znać granic języka ani kultury i bawic sie do rana... A potem z usmiechem na twarzy obudzić się, wiedząć, że świat i ludzie nie maja granic, chyba, że sami je ustanowią.
STEK Z GRILLA W NASTEPNYM POŚCIE...
Subskrybuj:
Posty (Atom)